O demokracji, która niszczy Polskę…

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×
I o to chodzi w demokracji..

I o to chodzi w demokracji..

Demokracja niszczy Nasz naród, przywódcy któryś żeśmy wybrali – sami go niszczą. Gdyby Polacy myśleliby obiektywnie i racjonalnie to rzeczywistość polityczna byłaby zupełnie inna. Gospodarczo byśmy ruszyli do przodu, nie musielibyśmy jeździć po krajach Zachodu jak i po Chicago i innych wielkich miastach USA szukając pracy – która dałaby nam spokojną sytuację życiową. Ja jestem patriotą, kocham Polskę – mimo „debilnej” demokracji zostaję w Polsce, przysięgam!

Co ja widzę, widzę od upadku komuny ciągłość wyborczą Polaków, partie polityczne są praktycznie te same w sejmie, politycy w parlamencie wymieniają się partiami – polski sejm potrzebuje absolutnego odświeżenia. Polacy żyją w ciągłym braku obiektywności i odrobinie zdrowego rozsądku. Sterują Polakami reżimowe media jak i reżimowe gazety i portale informacyjne. Polacy są sobie winni, że zgotowali sobie taki los!

Posądzam nie tych, którzy myślą rozsądnie, posądzam i jestem sceptyczny wobec tych, którzy głosują na tych – czołowych w sondażach jak i na tych – populistów i mających media pod swoimi skrzydłami. Demokracja właśnie na tym polega i to jest najgorszy minus tegoż to ustroju politycznego.

Popatrzmy na I turę wyborów, poszło do urn ok. 50% Polaków uprawnionych do głosowania, a co za tym idzie – z racji znajomości piosenek i populizmu zagłosowali ogromną ilością na Pana Pawła Kukiza – (20%) głosów zdobył dzięki Swojemu populizmowi, a głosujący nie patrzyli na to jakie on ma postulaty… hmm zapomniałem on ma tylko jeden postulat JOW’y które w moim głębokim przekonaniu kreują w sejmie tylko dwie partie PO i PIS, a reszta innych nie ma szans bytu w polskim parlamencie(patrzcie na ostatnie wybory w Wielkiej Brytanii wtedy otrzeźwiejecie z zapędem głosowania na Pana Pawła Kukiza).

Czy Polska to całkowicie demokratyczny naród? Myślę, że nie do końca, widziałem na wiecach kandydatów na prezydenta wiele młodych osób, którzy pragną osiągnąć lepszy start w Polsce – której nigdy nie chcą opuścić, są patriotami i kochają Polskę. Widząc Jej obecny stan nie są optymistami, czując to propagują słuszne wartości – patrzcie na Ruch Narodowy, partię KORWIN jak i inne antylewicowe partie. Oni chcą zmian, założę się że taki 15 letni obywatel Polski, który interesuje się polityką ma większą wiedzę o danym kandydacie niż taki pełnoletni obywatel Polski. Sądząc po demokracji(to ona jakoś tak blado wypada w tej kwestii). Demokracja skupia się tylko na pełnoletnich obywatelach Polski, a zapomina o młodych osobach, którzy naprawdę chcą zmian Polski na lepsze(wyniki wyborów na prezydenta z gimnazjów, liceów to pokazują). Minusem demokracji jest to, że nie pozwala głosować młodym, tylko stwarza właśnie bariery wiekowe i kreuje w Polsce demokrację niepełną. Demokracja pełna w moim mniemaniu jest wtedy, kiedy każdy Polak ma prawo głosu, a nie tylko pewne jednostki.

Ja NIE! bronię demokracji, widząc wyniki wyborów to mnie szlag trafia, mówię stanowczo – lud nie POWINIEN głosować, tylko wybór prezydenta, parlamentu itd. powinien odbywać się poprzez zebranie racjonalnych doktorów nauk, politologów, ekonomistów, jak i inne osoby, które mają wiedzę i wgląd w obecną sytuację kraju. Wtedy lud, który nie miałby bladego pojęcia o polityce i nie głosowałby na tę partię, czy kandydata z „polecenia”, którego nie przeanalizował zdrowo- rozsądkowo wtedy miałby rozkosz egzystencji w Polsce.

Polskę zniszczył lud, który zatopił się w morzu Goebbelsowskiej manipulacji, w morzu braku zdrowego myślenia i braku dystansu do sondaży przedwyborczych.

Ludzie – którzy przeczytali mój wpis, pamiętajcie, dopóki dopóty konstytucja nie została poprawiona i możecie dalej głosować, błagam ja poczciwy Polak i patriota, stwórzcie już dobrobyt Nam na jesień, zagłosujcie w wyborach do parlamentu rozsądnie, wdrążcie się w obszar polskiej gospodarki i polityki, zrozumcie wreszcie, że gdyby nie Wy to nie musielibyście pracować do „67″ki i nie musielibyście płacić wysokich podatków. Gdyby był zdrowy rozsądek to o wyjeździe zza granicę nikt by nie pomyślał, a założenie własnej działalności gospodarczej byłoby przyjemnością, a nie „urzędową” udręką.

Jeszcze jedna kwestia, która mnie męczy. Wiem, że w Polsce działają służby które chcą po części doprowadzić Was do obłędu i spowodować to, aby wyniki były korzystne dla nich, a nie dla Was. Głosując uważajcie, miejcie Swoje długopisy, oglądajcie poradniki gdzie są demonstrowane metody, które nie dopuszczą do podważenia Waszych głosów!

Tak na koniec pewna doza drobnego przemyślenia, w Piśmie Świętym demokracja pokazała Swoje krwawe żniwo, kiedy lud zdecydował na Jezusa Chrystusa wybierając pomiędzy „cudownym” człowiekiem, a zabójcą. Może to był efekt proroctwa, ale demonstruje ogłupiony lud – który nie pragnął ukrzyżowania zabójcy – tylko ukrzyżowania Jezusa Chrystusa. Obecnie mamy podobną sytuację, lud wybrał „zabójcę” Komorowskiego, Dudę i po części JOW’ego Kukiza, a zapomniał o „cudzie” Korwinie, Kowalskim, Braunie i Wilku! Polacy niebawem zobaczą jak Polska zostanie zrównana  z „Ziemią” po biblijnym gniewie Boga!

„Demokracja to rzecz demoniczna, ustrój pochodzący od Lucyfera, jak kiedyś było „liberum veto” – które przyczyniło się do pogłębiania rozbiorów, tak teraz jest możliwość obywatelskiego oddania głosu. Panie Boże spraw, aby Polska została antydemokratyczna, aby mogła wreszcie poczuć prawdziwy dobrobyt i stworzyć możliwość wykreowania na polskiej ziemi „Edenu” – którego od stuleci w Polsce brakuje! Niechaj Polacy uważają na jabłko „demokratycznego” zniszczenia kraju. Niech Polska będzie nowoczesną „monarchią” – wtedy ład i porządek powróci na Nasze słowiańskie tereny!” – #BartekFilozofMówiJakJest

2 Komentarze

  1. Pięknie napisane, zgadzam się… nie dostrzegają tych, którzy mają niezmienne poglądy od lat i ostrzegają, nawet ostrzeżeń to ogłupione społeczeństwo nie potrafi dostrzec :/ Korwin w trakcie debaty przestrzegł społeczeństwo jakie będą kolejne ruchy Komorowskiego i Dudy, tydzień później okazuje się, że miał rację, ale nikt tego nie pamięta, że powiedział jak najbardziej możemy rozmawiać o JOW-ach ale muszę się dowiedzieć od Pana Pawła w jakiej formie to sobie wyobraża, trzeba na to społeczeństwo przygotować, wyedukować je aby umiało z nich skorzystać. Braun wielka wiedza historyczna, partiota, świetne filmy robi, czy któryś z wyborców tym się zainteresował? Nie… usłyszeli „kościół, intronizacja Chrystusa”, przykleili karteczkę „proboszcza” :/ to jest jakiś dramat, zamiast wyciągnąć rzeczywiste informacje i nimi się zainteresować, poszerzyć wiadomości na ten temat, to przykleją łatkę i odfajkowane :/ Społeczeństwo jest głupie, w moim odczuciu cofneliśmy się przed czasy Starożytnej Grecji. Brakuje filozofów, myślicieli, szczerych i elokwentnych ludzi. Ale społeczeństwo nie lubi takich ludzi, bo nie rozumie o czym oni mówią i czuje się „głupie” przy ludziach potrafiących się wypowiedzieć. Pozdrawiam! Swoją drogą moja mama była historykiem i już na początku lat 90. przestrzegała o tym co się teraz dzieje, mówiła konkretnie to co Braun, o planie eksterminacji i depopulacji Polski, to jest konkretna polityka pohitlerowska, cała Unia Europejska. Tata był dziennikarzem i nie mógł uwierzyć w to, co się stało z dziennikarstwem i jak ono wygląda, jak media są zmanipulowane, iście orwellowski scenariusz. Mówi o tym wszystkim i Max Kolonko i po części Cejrowski. Polecam „Brak tchu” Orwella wciąż aktualna wizja świata.

  2. Już wynalazcy demokracji, starożytni Grecy, nazywali ją systemem zboczonym, w którym tak jak na załączonej do Twojego wpisu rysunku widać było, że to, co niemoralne, złe, bezprawne, sprzeczne z naturą itd. mogło stać się prawem, jeśli tylko chciała tak większość. I gdyby większość rozumieć zgodnie z istotą tego słowa, to demokracja mogłaby być nawet znośna, ale z czasem, szczególnie w nowożytnej erze „rozwoju” demokracji, większość stała się mniejszością. Tak jak ma to miejsce w Polsce. Przedstawię to na małej wyliczance:

    Polacy w Polsce: oficjalnie ok. 38 mln
    Osoby mające prawa wyborcze: ok. 30 mln
    Osoby głosujące w wyborach (demokraci czynni): ok. 15 mln
    Osoby oddające głosy nieważne (różnie, zależy od rodzaju wyborów lub potrzeby fałszerstwa): załóżmy, że 5% tych, co głosują, więc ok. 0,75 mln
    Osoby głosujące na partię zwycięską (załóżmy 35% ważnych głosów): 5 mln

    I te 5 mln stanowi tylko 13% ogółu ludności, a uważa się ją za większość. Przekomiczna sprawa. Ale mało tego, bo obraz jest jeszcze manipulowany przez sposób ustalania liczby mandatów. Ostatecznie partia zwycięska może też przegrać władzę, albo iść na ustępstwa, by stworzyć koalicję, zatem wtedy nawet te 5 mln osób nie ma swojej reprezentacji we władzy, bo realizuje ona tylko taki interes, który nie spowoduje upadku koalicji, a nie taki, jaki obiecała swoim wyborcom.

    Nie wiem jednak, czy demokracja jest winna temu, że w Polsce dzieje się źle. Raczej właśnie to, że jej nie ma. Uważam, że w Polsce panuje ukryta oligarchia, jak mawia Kukiz – partiokracja, a nie prawdziwa demokracja. Dlatego rozumiem postulaty i działania Kukiza uderzające w fundamenty tego ustroju i ludzi, którzy go chronią.

    W wpisie poruszono bardzo ciekawy temat cenzusów wyborczych. Proponujesz, aby wybitni ludzie wybierali wybitne osoby do rządzenia. Nie wiem czy jest to dobre rozwiązanie, bo także wśród profesorów są wybitni idioci i oszołomy (Niesiołowski, Hartman, Środa), a ich proporcje w każdej grupie społecznej mogą być mniej więcej podobne. Ciekawie za to rzecz wygląda z cenzusem wieku, który wyłącza w Polsce z wyborów 8 mln ludzi: dzieci i młodzieży. Paradoksem jest dla mnie, że z jednej strony w szkołach edukuje się dzieci w sprawach seksu, często przeżywają one swoje pierwsze przygody seksualne w wieku nastoletnim, często w wieku gimnazjalnym piją alkohol lub palą nie tylko papierosy, albo ostatnia nowość – mogą kupować tabletki wczesnoporonne, ale nie mogą głosować w wyborach! To jest chore. Nie twierdzę, że dzieci powinny mieć prawa wyborcze, ale z moralnego punktu widzenia głos osoby nastoletniej powinien być ważniejszy od głosu staruszka, ponieważ staruszek za chwilę umrze i jego głos nie spowoduje bezpośrednich skutków dla tego staruszka, ale właśnie dla tego nastolatka. Wybory dotyczą wszak przyszłości, dlatego w wyniku błędnych wyborów najwięcej stracą młodzi, a nie starzy. Cenzus wieku powinien więc być bardziej wyśrodkowany i wykluczać z wyborów np. dzieci do 13 roku życia (poniżej gimnazjum) i osoby w wieku emerytalnym. Powodowałoby to jedno – tylko najbardziej produktywna część Narodu decydowałaby o jego losach. Badania ekonomiczne przecież jasno dowodzą, że małe dzieci i starcy nie wytwarzają większości PKB (bo dzieci nie mają własnych pieniędzy, a ludzie starsi są oszczędni, ostrożni i nie mają już takich potrzeb jak ludzie w sile wieku, a w Polsce także emerytury są niskie, niższe od płac). Tak czy siak – temat obszerny.

    Brawo za artykuł angażujący czytelnika do dyskusji! :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.