Energia kosmosu

To co napełnia każdą wolną przestrzeń, to coś co daje nam życie znajduje się wokół nas, krąży i powiększa swoją objętość w każdej chwili, to utrzymuje wszechświat w idealnej hierarchii.
Wyżej wymienione przeze mnie elementy „tworzą” energię kosmosu. Ów energia istnieje do zawsze, według praw fizyki nie zanika, trwa „wiecznie”.
W wielu religiach owa energia traktowana jest jako odzwierciedlenie istoty boskiej, dzięki której nasza egzystencja może funkcjonować. To ona w Biblii nazwana jest „Alfą i Omegą”, czyli „Początkiem i Końcem”. Owa energia istnieje od zawsze do nieskończoności. Energia kosmosu zmniejsza i powiększa się dzięki tzw. efektowi Feniksa.
Od początku istnienia życia na Ziemi zastanawiano się nad początkiem tego w czym żyjemy. Nawiążę się teraz do jednej z hipotez odnośnie „Alfy” naszej egzystencji, czyli „Wielkiego Wybuchu”. Generalnie rzecz biorąc, energia która zapełnia nasz wszechświat kilkaset miliardów lat temu skupiła się w jednym punkcie, aby następnie ulec metamorfozie w to co widzimy teraz, dzięki zdjęciom satelitarnym.
Owa energia rozszerza się do przechodzących ludzkie pojęcie rozmiarów, aby ponownie ulec przemianie w mały punkt.
Na podstawie moich powyższych słów potwierdzam fakt „krążenia” materii. Wszystko co umiera, ponownie się naradza, i tak na okrągło przez nieskończoność.
Pozdrawiam !

Przepowiednie

Krążące od wieków przepowiednie na temat tego co ma być znamy nie od dziś.
Ciągłe doszukiwanie się prawdy na temat końca świata znajdują swój początek już w Starożytnych Majach. Ów prastare społeczeństwo skonstruowało kalendarz, który miał swój punkt końcowy na dniu 31 grudnia 2012 roku. Archeologowie badając ruiny Majańskich sanktuariów po odkryciu owego „kalendarza” zaczęli się jemu dokładnie przyglądać. Namalowane wizerunki scen, których głównym motywem było „zniszczenie świata” zmusiło badaczy do publikacji owoców ich pracy.
Jak to ludzie, którzy zbyt mocno wierząc mediom wykreowali sobie dzień 31 grudnia 2012 roku jako datę końca świata. Manipulacja filomowo-dokumentalna (np „2012″) bardziej nakręciła wiarę ludzi w kres ich ziemskiej egzystencji.
Jest rok 2013 i dalej żyjemy, ciągłe próby przepowiadania końca świata nic nie wykazały. Więc tego typu przepowiednie zostawiam za sobą i nie trzymam ich w sobie mając nadzieję na ich spełnienie.