Przyjaźń itd….

W życiu codziennym oprócz tradycyjnych obowiązków, towarzyszą nam osoby, których lubimy bardziej, a których mniej. Z osobami których lubimy łączy przyjaźń bądź koleżeńskość, a osoby których nie lubimy omijamy szerokim łukiem, bądź o nich zapominamy.

Tak jak każdy człowiek mam swoją hierarchię wartości, w której na pierwszym miejscu stoi Bóg, potem rodzina, a następnie przyszła miłość, przyjaciele, oraz koledzy i koleżanki . W dzisiejszym wpisie skoncentruję się tylko na osobach, które nie stoją na podium mojej hierarchii.

Więc wypowiem się teraz na temat przyjaźni, według mnie są to relacje między osobami, które znają się dosyć długo i bardzo dokładnie, jak „własną kieszeń”. Te osoby łączą praktycznie te same zainteresowania, wypowiadają się praktycznie tak samo na dany temat. Wspólnie spędzają wolny czas, wymieniają się problemami, które ich spotykają, oraz pomagają sobie w ich rozwiązaniu. Kłótnie pomiędzy nimi są bardzo rzadko. Mogą sobie zaufać i polegać na sobie.
W życiu swoim mam kilku przyjaciół, których cenię bardzo mocno. Wszystkie zachowania jakie opisałem w powyższym akapicie są przez nich spełnione. Mam idealnych przyjaciół, niczego im nie brakuje. Każdego dnia się z nimi widuję, uczymy się razem w jednej szkole. Spędzamy razem wolny czas na rozmawianiu o sprawach bieżących itp. Do moich przyjaciół pasuje przysłowie :”Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie”, ponieważ w momencie psychicznego doła, bądź kryzysu mi pomogli, którym bardzo za to dziękuję.

Teraz chciałbym się w głębić postać koleżeńskości. Owa relacja zapoczątkowana jest poprzez zapoznanie się ze sobą dwóch ludzi, których łączy tylko parę segmentów. Osoby te widzą siebie bardzo chaotycznie, podczas spotkań rozmawiają ze sobą, oraz wymieniają się poglądami, pomagają sobie w momentach kryzysu. Koleżeńskość to rzecz zwyczajna, która jest podstawowym elementem w życiu każdego człowieka.
Ze swojej strony powiem szczerze, że mam bardzo wielu kolegów, koleżanek, których poznałem przez kilkanaście lat swojego życia. Najczęstsze znajomości nawiązywałem w etapach kształcenia. W podstawówce poznałem wielu kolegów, w mojej klasie przede wszystkim, następnie w gimnazjum w której doświadczyłem niejednokrotnie pomocy oraz ratunku ze strony kolegów, wiedziałem wtedy że mogę z podniesioną głową iść przed siebie oraz niczego się nie bać. Aktualnie w liceum poznaję wiele nowych osób, z którymi nawiązuję nawet przyjaźń. Także wielu znajomych poznałem w sferze pozaszkolnej, gdzie grałem z nimi w piłkę, przesiadywałem z nimi na osiedlu oraz spędzałem z nimi wolny czas. Sądzę, że jednak w trakcie mojego życia szkolnego poznałem najwięcej osób, co czyni szkołę „Mekką Poznań”.

Teraz powiem jedną rzecz, nie nawiązuję znajomości z osobami, które próbują zyskiwać dodatkowe znajomości dla podniesienia swojej wartości. A tak na prawdę jest, ponieważ postępują oni w sposób żałosny i irytujący. Nie lubię osób którzy są fałszywi, plotkują, obgadują, oraz kłamią.
Ze swojej strony nie lubię tylko paru osób, traktuję ich w sposób olewający, jeśli coś poważnego przeskrobią, a moja dobroć zniknie, wtedy ukarzę w sposób bolesny.
Takie są realia, jeśli ktoś jest w porządku do kogoś, to ten będzie w porządku do niego.

Depresja….

W ten dzisiejszy wieczór pragnę opisać stan psychiczny, który tak często nas ludzi spotyka. Mowa jest tutaj o depresji, która cechuje się brakiem sensu życia u człowieka, postrzeganie świata w szarych barwach, oraz odczuciem wewnętrznej pustki.

Każdy z nas miał depresję w swoim życiu. Przejawiało się to utratą lub brakiem wsparcia ze strony naszych znajomych, oraz rodziny, izolacją, niedostatkiem natury społeczno-ekonomicznej. Na depresję wpływają również czynniki psychologiczne takie jak: utrata kogoś lub czegoś ważnego, negatywne doświadczenia w dzieciństwie.

Jedną z najważniejszych przyczyn psychologicznych jest utrata poczucia własnej wartości. Związane jest to jest kompleksami, którego mogą być spowodowane wyglądem , wynikami w nauce lub pracy, naszym miejscem w hierarchii grupy społecznej. Inną psychologiczną przyczyną powstania depresji może być przesadnie negatywne postrzeganie świata i relacji międzyludzkich. Jeśli osoba o takim nastawieniu nie osiągnie zakładanego celu, może uważać, że poniesie klęskę we wszystkich swoich usiłowaniach np. jeśli chłopak zerwie związek, to dziewczyna uważa, że nie ma już szansy na inną miłość, nikt jej nie będzie chciał, jest nic nie warta. Do depresji może prowadzić także poczucie winy, strach przed porzuceniem, czy odrzuceniem, wewnętrzna złość, która nie została przez nas wyładowana. Depresję może także wywołać śmierć bliskiej nam osoby.

Najczęstszy rodzaj depresji jaka nas spotyka to depresja sezonowa, cykliczna pojawiająca się głównie jesienią lub zimą. Odczuwamy wtedy beznadziejność, smutek oraz przygnębienie. Przyczynia się ona u nas do nadmiernej senności, dużego apetytu, wyraźnego brak energii, apatii, lęku, drażliwości, kłopotów z koncentracją, wahań nastroju, braku motywacji do działania, utraty zainteresowań, zobojętnienia.
U osób z nadmierną depresją pojawiają się myśli samobójcze. Jeśli do tego typu sytuacji dochodzi, najczęstszym lekiem jest psycholog, albo też wsparcie duchowe np. modlitwa, czy rozmowa z osobą duchową.

Depresja to chwilowe poczucie psychicznego doła, któremu może pomóc myślenie pozytywne, cieszenie się i radość z życia , oraz usunięcie ze swego życia wszelakich problemów.

Kończąc wpis chciałbym podzielić się zdaniem Williama Shakespeare’a o radości:”O ileż lepiej płakać z radości, niż znajdować ra­dość w płaczu.”. Więc cieszmy się z życia, zapominając o problemach, czyli o przyczynie depresji.