Co to jest ateizm..

Na sam początek dzisiejszego wpisu chciałbym rozwinąć pojęcie ateizmu. Moim zdaniem jest to brak poglądów duchowych u człowieka. Postać Boga przez taką osobę traktowana jest w sposób mitologiczny, legendarny, oraz baśniowy. Osoba ta kieruje się tylko i wyłącznie nauką, która jest tylko gromadą teorii próbujące obalić istnienie Boga. Wiara natomiast ma za zadanie niszczyć te kategorie nauki, które mają cele antyboskie.

Ateista, ateista, coraz więcej takich słów pada z ust każdego człowieka na świecie. Spowodowane jest to wieloma przyczynami, jedną z takich są teorie stworzone przez naukę, lenistwo spowodowane niechęcią ludzi przyjścia do kościoła, interwencja szatana, albo też chęć zabłyśnięcia swoją niewiarą w gronie znajomych.

Powiem krótko, ateista to człowiek który jest pusty duchowo, brak jest w nim żadnej wiary. Kieruje się tylko własnymi zasadami, które prowadzą do wewnętrznej zguby. Gardzi religią, robi to co nakaże mu nauka. Smucą mnie tacy ludzie, ale cóż nie ma dla nich skutecznej pomocy.

Ateistę bardzo trudno jest odnowić duchowo, znam takie osoby których moja pomoc nie dała korzystnych rezultatów. Moja pomoc polegała na wygłaszaniu cudów, które stały się za przyczyną Boga, prawd odnośnie początku wszechświata, oraz przykładów z mojego życia, dzięki którym bardziej uwierzyłem w istnienie Boga. Lecz ateiści lekceważyli moje poglądy, robiąc z siebie jeszcze słabszego.

Jeśli ateiści czytają tego bloga, chciałbym im powiedzieć popularne przysłowie, że „jak trwoga to do Boga”. Mówię wam drodzy niewierzący, że jeśli nadejdzie wasz moment kryzysu, to powiecie :”Boże ratuj”. Bóg jest sędzią sprawiedliwym, które za dobre nagradza, a za złe każe. Mówię wam, jeśli za życia nie uwierzycie to po śmierci czeka was najprawdopodobniej piekło.

Dzięki Bogu jestem tutaj na Ziemi. Bóg jest moim przewodnikiem w tym trudnym, pełnym konfliktów społeczeństwie. Dziękuję Bogu za to, co uczynił dla mnie. Opatrzność Boska nie raz zaistniała w moim życiu, tutaj przykład wzięty z tamtego tygodnia. Modliłem się żarliwie o pomocną dłoń, abym z matematyki wyszedł na prostą, aktualnie mam dobre oceny z tego przedmiotu dzięki opatrzności Boga.

Teraz taki przykład, który obala teorie ateistów. Mowa jest o cudach eucharystycznych. Powiem krótko, wszędzie nie wiadomo skąd pojawiła się ta sama grupa krwi. Proszę poczytać o cudzie w Lanciano, w Sokółce, na śladach krwi będących na całunie Turyńskim, wiele jest tego typu znaków. Naukowcy są zszokowani tymi przykładami cudów.

Na koniec chciałbym opisać mój pogląd odnośnie początku wszechświata. Nauka mówi, że początkiem wszechświata był wielki wybuch, dobrze, a skąd się my wzięliśmy? Moim zdaniem Bóg jest wszechmogący, istnieje od zawsze. To wszechświat się wziął od Boga, a pierwsi ludzie zostali stworzeni na jego podobieństwo, następnie mieli za zadanie rozmnażać się, oraz sprawować opiekę nad zwierzętami.

Ateiści, proszę uwierzcie w Boga, a przysięgam wam, że wyjdzie wam to na dobre.

Jakby to było…

Daniel Kaczmarczyk w jednym ze swoich utworów zaśpiewał :”Jak by było, gdyby mnie nie było, jak by to było gdyby się nie wydarzyło, co by się zmieniło, co by się skończyło, bo jak by to było, gdyby mnie nie było”.  Te o to zdanie zmusiło mnie do refleksji nad sobą i nad swoim otoczeniem.

Próbuję sobie odpowiedzieć na pytanie : „jakby to było gdyby mnie nie było?”. Szczerze powiedziawszy, owe pytanie jest sprzeczne z ludzką logiką. Nie wiem sam, co by tak naprawdę mnie czekało gdyby mnie nie było. Patrząc na to w sposób religijny to każdy z nas ma w sobie duszę, która jest nieśmiertelna. Więc na pewno bym się narodził, ale zagadką jest dla mnie kiedy i gdzie.

Teraz pomyślę nad tym co by było, gdybym się nie narodził kilkanaście lat temu. Ciekawi mnie to, co by się zmieniło w mojej rodzinie, w kręgu moich znajomych, w całym społeczeństwie. To jest kolejna zagadka, która nie ma odpowiedzi. Sądzę, że przez swoje życie nadałem radość ludziom i uśmiech. W Polsce nie byłoby jednego z obywateli, a w sferze internetowej nie istniałby mój blog.

A teraz pomyślmy co by było, gdyby nie było naszych rodziców i krewnych. Kilkadziesiąt lat temu na terenie Polski toczyła się II wojna światowa. Powiem taką historię o mojej babci, która o mało nie straciła życia, kiedy to Niemcy postawili stopę w jej domu i ona sama po namowie ojca uciekła na strych wraz ze swoją siostrą, a resztę rodziny która przebywała na dole pozabijali nieproszeni goście. Więc co by było gdyby nie uciekła w porę, to by ją zastrzelili? Jeśli tak, to jej by nie było i mojej mamy także. To aż strach pomyśleć jakie byłoby moje duchowe przeznaczenie. To kolejna zagadka…

Kończąc swój wpis chciałbym zwrócić uwagę na wielkie postacie, co by było gdyby nie było Piłsudskiego, to Polska nie byłaby wolna. Gdyby nie byłoby Edisona to nie byłoby żarówki. Gdyby nie byłoby Tesli to nie byłoby prądu. Gdyby nie Karol Wojtyła, to nie byłoby papieża Polaka. Gdyby nie Hitler i Stalin, to nie byłoby II wojny światowej. Gdyby nie liberum veto, to Polska byłaby dalej przeogromnym państwem.

Można tak gdybać w nieskończoność. Więc pomyślmy jakby kogoś lub czegoś nie było. Czy by było dobrze, czy źle na świecie? Pomyślmy…

Życie po śmierci…

Zadajmy sobie teraz pytanie co czeka nas po śmierci. Wiemy o tym doskonale, że istnieje wiele teorii, które zaprzeczają, albo też potwierdzają istnienie czegoś po stanie agonalnym człowieka. Teorie na temat życia po śmierci można podzielić na naukowe, które zaprzeczają istnieniu życia i religijne, które potwierdzają istnienie życia po śmierci.

Ja jako osoba wierząca sądzę, że nic nie zanika z byle powodu, tak samo nasza świadomość, która jest w nas zakodowana, istnieje od zawsze i nie ma końca. Popatrzmy teraz na sytuację Dr Ebena Alexandra, który jest bardzo znanym amerykańskim neurochirurgiem. Na początku swojej kariery w zakresie medycyny uważał on, że po śmierci istnieje nicość, sama czerń, kreowana przez naukę. Lecz w trakcie swoich badań zachorował na zapalenie opon mózgowych i na stole operacyjnym przestała funkcjonować ta strefa jego mózgu, która odpowiedzialna jest za wyrażanie emocji oraz procesy myślowe. Po operacji lekarze, którzy operowali Ebena byli zszokowani jego relacjami. Opowiedział on bowiem, że doznał w stanie agonalnym tego, czego jeszcze w swoim życiu nie doznał. Widział on bowiem aniołów, otaczających jego ciało i pewną świetlistą postać, najprawdopodobniej to była Maryja.

Jeszcze przytoczę relację osób, które przeżyły śmierć kliniczną, ich relacje są bardzo do siebie podobne, opisują oni te same miejsce, oraz te same postacie, które ich spotkały. Niektórzy nawet potwierdzają, że wyszli z ciała w trakcie operacji i następnie byli zdolni do opisania wszystkich czynności, jakie lekarze wykonywali, aby uratować ich życie.

Podsumowując, nauka to nauka, multum teorii, których obaleniem zajmuje się religia i wiara. Szczerze powiedziawszy, ze względu na to co jest, to po naszej śmierci istnieje o wiele piękniejszy świat, skupiający się na naszym ziemskim zachowaniu. Jeśli teraz będziemy czynić dobrze to po naszej śmierci możemy oczekiwać raju…

Dzień dobry !

Witam Was na mojej stronie, jak adres strony podpowiada mam na imię Bartek, „rozmyślanie” jest tym co uwielbiam robić w swoim życiu.
Ciągłe sięganie w zakątki swojego umysłu stworzyło ze mnie filozofa.
Choć nie mam skończonych studiów filozoficznych, to samoistnie nadałem sobie ten tytuł.
Kończąc już wypowiedź na swój temat, chciałbym Was zaprosić do częstszych wizyt.
Pozdrawiam !