Lewoskrętność zachodu i prawoskrętność wschodu – luźne przemyślenia.

Gdyby tak spojrzeć prawdzie w oczy Europa Zachodnia coraz to bardziej staje się achrześcijańska. Jej wartości bazują na nijakości i coraz to częstszym niszczeniu cywilizacji stricte chrześcijańskiej będącej domeną i nadrzędną wartością tożsamości europejskiej licząc lata od przyjazdu pierwszych chrześcijan głoszących Dobrą Nowinę o Chrystusie.

Kolejne kościły ulegające destrukcji, kto by pomyślał w Polsce aby piękne budynki symbolizujące naszą wiarę poddawać destrukcji. Przecież parafianie idąc za głosem sumienia zebraliby fundusze na szybką naprawę niszczejących świątyń, czy innych świętych miejsc. To przechodzi ludzkie pojęcie co się wyczynia w coraz to bardziej liberalnej Francji, gdzie święte miejsca nie są już darzone takim szacunkiem jakim były darzone wcześniej. Wspominam nadal tę chwilę, kiedy widziałem na własne oczy nagranie z pewnego kościoła, w którym już nie miały miejsca żadne msze ale odchodząc od tego – gromadził on bowiem coraz to więcej w moich oczach biernych wobec spraw chrześcijańskich ludzi. gdyż zrobiono wewnątrz jego plac do słuchania muzyki puszczanej przez DJ’a.

Ja się przyzwyczajam do tego co się dzieje na zachodzie, albowiem czerpię siłę z tego co mi przynosi wschód Europy. Cieszy mnie fakt, że tutaj tożsamość narodowa jest na wysokim poziomie, iż mimo głosu liberałów iż tu za dużo – korzystam z chwili spotkania z Bogiem w każdym najbliższym mi kościele. Czerpię radość z tego, że u nas podstawę przetrwania stanowi zdroworozsądkowość i dobrze nakierunkowane sumienie.

Mimo spraw i kwestii politycznych, które pomijam. Musimy się cieszyć iż żyjemy na wschodzie Europy!

#sila #wschodnia #Europa

#2 Recenzje – „Kto naprawdę Go zabił?” W. Sumliński

Pamiętajmy o zwolennikach idei patriotycznej, suwerennej, antysocjalistycznej i prokatolickiej, którzy zginęli w trakcie komunizmu – o tych, którzy po niej zginęli, zostali zamordowani dlatego, że sprzeciwiali się patologiom władzy tak jak Pan Andrzej Lepper.

Kilku księży, którzy odważnie reprezentowali słuszne antysocjalistyczne hasła zamordowano w trakcie trwania komunizmu, jednym z nich był błogosławiony już ks. Jerzy Popiełuszko, który jak wiadomo jest tuż przy św. Maksymilianie Marii Kolbe, św. Janie Pawle II i kard. Stefanie Wyszyńskim największym polskim duchownym XX wieku, a także jedną z najbardziej propolskich osobistości byłego już stulecia.

Jego śmierć jest okryta tajemnicą, a jej przyczyny, jak i plan wydarzeń oparty o pozostałe jeszcze w IPN’ie(bo po upadku ZSRR część dokumentów spalono – aby Ci, którzy coś zawinili w trakcie „komuny” mogli cieszyć się dobrym alibi) dokumenty napisał w Swoich 3 książkach Pan Wojciech Sumliński. W książkach „Teresa, trawa, robot”, „Lobotomia 3.0″ i „Kto naprawdę Go zabił” doskonale zobrazował przygotowania służb komunistycznych do zabójstwa błogosławionego Jerzego.

Dzisiaj skupię się na recenzji ostatniej z nich, czyli na – „Kto naprawdę Go zabił”.

Kto naprawdę go zabił

Kto naprawdę go zabił

Książkę od razu napiszę, że polecam tym – którzy są bardzo zainteresowani poznaniem faktów dotyczących zabójstwa, dokumenty na końcu naprawdę przyznają rację treściom wcześniej zawartym. Zaczyna Pan Wojciech w niej umieszczać fakty z życia błogosławionego, od początkowej działalności jako kapelan „Solidarności”, aż do czasu Jego zamordowania przez SB’e.

 

Kapelan „Solidarności” od samego początku reprezentował słuszne patriotyczne ideały głosząc w kościołach jak i w parafii św. Stanisława Kostki powszechne hasła sprzeciwiające się partii PZPR jak i polityce ZSRR’u. Był bardzo krytykowany przez obecne władze, jak i był prowokowany do zaprzestania Swojej działalności duchownego, ale mimo wielu gróźb się nie poddał.

Zastraszano ks. Jerzego na różne sposoby – mieszkając u siebie w mieszkaniu był obserwowany przez ludzi ze służb, miał w nim powybijane szyby przez rzuty kamieniami, a także często pojawiały się u Niego „sbeki” męcząc psychicznie i fizycznie wytrwałego w swoich poczynaniach kapelana.

Władza komunistyczna starała się, aby i wysoce postawieni przedstawiciele kościoła w Polsce z kard. Glempem na czele namówili ks. Jerzego do zaprzestania głoszenia słusznych haseł. Nawet i próbowano wysłać Go do Watykanu, gdyż byłby idealnym współpracownikiem papieża – ale się nie poddał i pozostał w Polsce!

Teraz odpowiedzmy sobie na pytanie jak Go zabito? O jego uprowadzeniu wiemy, że nastąpił on 19 października 1984 roku, ale co było potem? Wyłowiono Jego zwłoki 30 października, oficjalnie wtedy uznano zgon, ale powszechnie wiadomo, że zabito go w dniu porwania(19 października), ale według wielu ludzi był on widziany także i po tej dacie rzekomego uprowadzenia. Przy tamie we Włocławku, przy której Jego zwłoki zostały wyłowione, kilku rybaków widziało Go w otoczeniu 3 ludzi, znaleziono nawet i w tych rejonach różaniec. Czy był po 19stym torturowany przez „SB’e”? To jest naprawdę pewne!

19 października jechał wraz z Waldemarem Chrostowskim(Swoim kierowcą) do jednego z kościołów, gdzie miał wygłosić kazanie. W pewnym momencie został złapany przez służbistów, zapakowano go do auta wraz z kierowcą – ale w pewnym momencie podróży owy Waldemar(akta IPN potwierdzają jego przynależność do SB) wyskoczył z auta nie ginąc, szybko pobiegł i ogłosił pobliskim osobom, które spotkał uprowadzenie ks. Jerzego..

Po uprowadzeniu wyszło na jaw, że kierowca dziwnym trafem w trakcie upadku rozpiął sobie kajdanki, a badania specjalistów potwierdziły, że marynarkę rozcięto nie przez podłoże, tylko przez użycie noża.

Od dnia uprowadzenia po kilku następnych dniach pojawia się kolejny trop. Przy tamie z nocy 25 na 26 października grupka wędkarzy zaobserwowała koło tamy kilku ludzi wrzucających do wody czarny pakunek pokaźnej wielkości – następnie wracając z punktu obserwacyjnego zostają według własnych zeznań spisani przez milicjantów.

Następnego dnia kilku cywilnych płetwonurków obserwuje przyjazd komunistycznych oficerów i grupę wojskowych płetwonurków, którzy penetrują rzekę. Owi cywile tłumaczą, że znają dokładnie dno rzeki i pomogą w poszukiwaniach, a obecni oficerowie rozkazują im odejść. Z oddali widzą, jak jeden z płetwonurków wyławia coś i widzą głowę księdza, a po chwili ponownie zanurza te ciało w wodzie. Po godzinie penetracji dna kończą się prace nad znalezieniem zwłok, a po upływie tego czasu służby specjalnie szczelnie chronią teren wokół tamy, aby nikt nie mógł wejść bliżej rzeki.

30 października ponowne rzekome próby znalezienia – aż wreszcie zwłoki znaleziono, wyłowiono i po kilku dniach pochowano z największymi honorami.

Ogólnie rzecz ujmując sprawa zabójstwa jest dokładnie w tej książce opisana, ja piszę i przekazuję te informacje, które pamiętam – lecz przyczyniam się przez tę wybiórczość w pisaniu do większego zachęcenia Was do przeczytania tej lektury – którą ponownie bardzo polecam!

Małe podsumowanie z mojej strony:

Wielu ludzi zginęło za służbę suwerennej Polsce, wielu zginęło bo mówili „za dużo”, wielu chciało przedstawić patologie władzy w Polsce i ponieśli karę. Ci, którzy zginęli za prawdę są największymi Polakami – a błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko jest jednym z nich!

#1 Recenzje – „Niebezpieczne(..)” i „Czego nie powie(…)” W. Sumliński

Wielu uważa Pana Wojciecha Sumlińskiego za dość tajemniczego dziennikarza śledczego, wielu zastanawia się skąd owy pisarz w Swoich książkach zawarł tyle ważnych dla polskiej polityki informacji, które wpłynęły na pokazanie autentycznych faktów o WSI(Wojskowych Służbach Informacyjnych). Skąd miał kontakty z tyloma rzetelnymi informatorami, skąd u niego taka pasja dziennikarska, aby pokazać fakty o patologiach władzy w Rzeczypospolitej.  Dlaczego Jego działalność śledcza spowodowała nawet i wtargnięcie ABW’u do Jego mieszkania(o 6.00 nad ranem), która męczyła go psychicznie i fizycznie do przyjazdu mecenasa Pana Romana Giertycha(dzięki Jego ingerencji ABW’u wyniosło się z mieszkania dając Panu Sumlińskiemu wreszcie spokój).

Moja odpowiedź na to: Pan Wojciech po prostu stara się w Swoich książkach zademonstrować prawdę o patologiach władzy, media mówią swoje, uciszają bardzo ważne kwestie, a Pan Wojciech stara się je wygłaszać – i słusznie. Niech naród będzie uświadomiony – tym gdzie żyje, jaką ma władzę i czy naprawdę może swojej władzy zaufać. To o to chodzi, o prawdę!

niebezpieczne-zwiazki-bronislawa-komorowskiego-u-iext29299905

Trochę słów o książce(„Niebiezpieczne Związki Bronisława Komorowskiego”)….

WSI były przede wszystkim grupą służb specjalnych, należących do kontrwywiadu wojskowego, które swojego obowiązku nie wypełniały dla Rzeczypospolitej, tylko dla dobra własnych kieszeni. Owe służby wg. Pana Wojciecha Sumlińskiego działały na szkodę naszego kraju, współpracując z Rosjanami i podpisując kontrakty na ogromne projekty, biorąc pieniądze z budżetu na ich realizację, które jednak nie miały racji bytu(pieniądze z budżetu gromadzili we własnych kieszeniach zamiast realizując owe projekty), a także działały na WAT’owskiej uczelni czerpiąc zyski ze sprzedaży, albo rozprowadzenia projektów stricte informatycznych jak i z wyniesienia z WAT’u bodajże kilkuset milionów złotych.  Przyczyną napisania książki nie są powyższe działania służb, tylko współpraca WSI z byłym Ministrem Obrony Narodowej Panem Bronisławem Komorowskim, który głosował „NIE” za ich likwidacją w sejmie(jako jedyny się sprzeciwił) – ta zależność spowodowała, że Pan Wojciech zmobilizował się do zebrania materiałów dlaczego Pan Bronisław tak zagłosował, chcąc przy tym urzeczywistnić prawdziwy wizerunek byłego już Prezydenta RP.

Powyższa historia zawarta w książce stała się bestsellerem w Empiku, a Panu Wojciechowi za owy sukces chciałbym bardzo pogratulować!

czego-nie-powie-masa-o-polskiej-mafii-u-iext29964140

Teraz przejdę do następnej recenzji książki: „Czego nie powie Masa o polskiej mafii”.  Książka jest oparta o tym, czego nie zawarł w Swoim wywiadzie dla Pana Artura Górskiego najpopularniejszy w Polsce świadek koronny Jarosław Sokołowski „Masa”.

Tę książkę przyszło mi czytać z trudem, gdyż na początku była strasznie pomieszana, a w następnych rozdziałach zaczęło się „coś dziać”. Książka skupia się na związkach ludzi mafii pruszkowskiej z ludźmi polskiej polityki i duchowieństwem. W tej książce pokazane są interesy mafii z partią SLD, a także związki tego ugrupowania przestępczego z Samoobroną(wyczekiwane 2 strony o Panu Zbigniewie Stonodze). W książce można przeczytać także o związkach ludzi Pruszkowa z duchowieństwem, a także o tym jak dla pewnej diecezji załatwiane były kradzione auta po najlepszych rynkowych cenach, czy też sprzedawane były wraz ze współpracą z kościołem znane obrazy(które częściowo były falsyfikatami).

Powyższe książki polecam każdemu Polakowi, który poszukuje prawdy, jawi zainteresowanie polityką jak i sprawami związanymi ze służbami bezpieczeństwa, gangsterką i relacjami między politykami, a ugrupowaniami przestępczymi.

Jeśli ktoś poszukuje potwierdzenia tego, co Pan Wojciech przekazuje czytelnikom – zachęcam do przeczytania wszystkich załączników zawartych w ostatnich stronach tych książek, wszystkie możliwe dokumenty zostały skserowane i potwierdzone państwową pieczęcią.

Pan Wojciech dąży do ujawnienia prawdy, ujawnił prawdę o Panu Bronisławie Komorowskim – wydrukowano bodajże 200 tys. sztuk tych książek(szok!), ale dzięki takiemu nakładowi głos elektoratu w wyborach prezydenckich w dużym stopniu przyczynił się do wygrania Pana Andrzeja Dudy.

Jestem teraz w trakcie czytania książki o etapach przygotowań przez SB zabójstwa błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki. Trzy książki („Teresa, Trawa, Robot”;” Kto naprawdę go zabił” i „Lobotomia 3.0″) już zostały przeze mnie kupione. Ich recenzja nastąpi niebawem.

Obydwu książkom daję 5/5, nie przeczytałeś? Polecam, abyś przeczytał ;)

Etykietkowy zawrót głowy…

pobrane

Nie etykietuj!

Dobę temu mój kolega, który po części sprawił iż zacząłem interesować się duchową odnową, która mnie zmieniła – wysłał mi wykład Anthony’ego de Mello o etykietach, czyli tej kwestii którą rozwinę za chwilę.

Przesłuchałem się temu wykładowi, było zupełnie to samo, czego dowiedziałem się o nich(czyt.etykietach) w Jego książce pt. „Przebudzenie”…

Doszedłem po fragmencie zawartego w tej książce jak i po wykładzie, do bardzo twardego jak diament wniosku – aby nie etykietować ludzi, bo nadanie ludziom słów jak „głupiec”, „debil” czy „komunista” prowadzi do egoizmu jak i wpływu egotycznego – pełnego biblijnego „grzechu” i nieszczęść umysłu na nasze życie – które musimy przeżyć w oświeceniu, szczęściu i miłości wobec samych siebie…

Społeczeństwo ludzkie, które wykreowało słowa wpływające na nasze emocje, powiesz do kogoś głupi to zrozumie to jako krytykę wobec samego siebie, spadnie tej osobie poziom szczęścia jak i świadomości…

Rozwój egotycznego umysłu wzrośnie kiedy przyjmiemy na siebie wytworzone przez społeczeństwo znaczenie słowa „debil” – wtedy nasz egotyczny umysł wytworzy fałszywe poczucie o samym sobie…

Pamiętajcie, że to co powie o Was Wasz bliźni jest tylko Jego punktem widzenia, nie Waszym. Wasz punkt widzenia dąży do spełnienia egzystencjalnego i do tego dążyć będzie aż do śmierci, a opinie innych osób i nakładane etykiety na nas samych – mają się temu sprzeciwić? Bzdury!

Ja w życiu prowadząć BartekFilozof na fb czy na blog.pl słyszałem wiele słów krytyki, jednak wspaniałe rady mistyków i innych osób związanych szeroko z duchowieństwem mnie odnowiły i pomogły mi zerwać kajdany przejęć tymi słowami sceptyków wobec własnej persony…

Stosuję – jeśli ktoś mnie wyetykietuje taki scenariusz. Słyszę, albo też i czytam dane słowa krytyki, nie analizując ich, tylko je obserwując w myślach. Słowa traktuję jako materię nie mającą bladego wpływu na mnie – na otaczający mnie wrzechświat. Krytykę wypowiedzianą traktuję jako aspekt przeszłości, bo dla mnie liczy się teraźniejszość i to co jest teraz – a wypowiedziane słowa w przeszłości uznaję za czasoprzestrzenną abstrakcję – gdyż to świat teraźniejszy jest tylko bytem realnym!

Ja jako człowiek emanujący optymizmem i otaczający wsparciem bliźniego swego – nawet wszelakie słowa krytyki które de facto są stosowane przez społeczeństwo jako obraźliwe i tak dalej przyjmuję nie bez odwzajemnienia. Osobie, która mnie „obraziła” jak to mówi społeczeństwo – ja nie pozostaję dłużny, od razu sięgam po słowa, ciepłe słowa, życząc tej osobie szczęścia, powodzeń w życiu jak i optymizmu…

Gdyż marzę o społeczeństwie pełnym miłości wobec samych siebie…

Wraz ze słowami modlitwy, powiedz głośno!: „Miłuję bliźniego swego jak siebie samego”

Przestań etykietować, pokochaj i wspieraj otoczenie w którym bytujesz! :)

 

Onieśmielony blaskiem teraźniejszości…

Tolle i Dalajlama...

Dalajlama i Tolle…

Wchodzę na Swojego maila na o2.pl i ku mojemu zaskoczeniu patrzę, że blog.pl domaga się ode mnie wpisu i brakuje im właśnie mojej ingerecji na bartekfilozof.blog.pl. Myślę sobie, jestem dzisiaj po niedzielnej mszy świętej, po przyjętej komunii – a teraz słucham bardzo radosnej pieśni pt.”Jak ożywczy deszcz” – pierwsza ze znalezionych piosenek pod tym adresem na youtube naprawdę napędza jak i daje przeogromny optymizm i radość z bycia tym – kim się jest!

 

Ja z racji Swej duchowości – jestem jak Anthony De Mello, którego książki Wam  bardzo polecam, cudownie pisze i jak dzięki kontemplacjom nad jego dziełami – uległem dość sporej wewnętrznej przemianie…

On stara się łączyć wszystkie religie w całość, wykorzystuje fragmenty dzieł wszystkich mistrzów danych wyznań i kreuje z tego wielkie duchowe przesłanie..

Ja wykorzystując ponownie tę zaletę chciałbym Was ponownie naprowadzić na drogę głębszego poznania teraźniejszości.

Dzisiaj szedłem sobie skrótem do pewnego marketu w moim mieście, ale że to jest miejsce usytuowane na przestrzeni ogromnego pola(łąki) – spostrzegłem, że nikogo nie ma i postanowiłem zrobić małe ćwiczenie polegające na zamknięciu powiek przy nieruchomej postawie ciała. Postarałem się uruchomić wszystkie zmysły i zakosztować się radością chwili w której właśnie byłem. Usłyszałem ptaki niedaleko mnie fruwające, nieopodal przejeżdżające auta i poznałem na nowo zapach bujnej łąki. Cudowne doświadczenie, które uspokaja….

Myśl, która pojawiła się w mojej głowie nie poddawałem analizie, tylko obserwacji – byłem bierny co do myśli – nie kontemplowałem nad przeszłością, ani nad tym co mnie czeka – po prostu czerpałem radość z chwili obecnej. Nie wiem, jak mogę dziękować mistykom, naprawdę wielkim mistykom którzy obdarzyli mnie zalążkiem swojej wiedzy – która naprawdę umacnia i umacniać mnie będzie nadal – bo dalej edukuję się w tej kwesti pogłębiania własnej duchowości..

Teraźniejszość – chwila obecna jest najważniejsza, odkrycie jej, zapoznanie się z nią i umiejętność panowania nad nią pełnią fundamentalną funkcję w życiu ludzi – jak to prawił niegdyś Chrystus:”Człowiek który nie interesuje się jutrem, otworzy sobie drogę do Królestwa Niebieskiego”…

Tybetańscy mnisi kontemplują, przyjmują pozycję lotosu tylko i wyłącznie – aby skupić się na chwili obecnej, po to aby wyciszyć się duchowo i odnaleźć świadomość bycia tu i teraz…

Tu i teraz, nie ważna jest przeszłość – bo ona minęła i jest abstrakcją, przyszłość nadejdzie – wobec przyszłości ważną rolę pełni kwestia logistyki, planowania i realizacja tych o to planów – niemniej jednak to chwila obecna – TERAŹNIEJSZOŚĆ jest tą chwilą najważniejszą, jest boskim momentem –  jeśli będziesz świadomy tu i teraz( ang. here and now) – to zrozumiesz to co rozumieją już mistycy i inni duchowni – zrozumiesz esencję boskości która obdarzy Ciebie gwarantowanym szczęściem!

Pogłębiaj Swoją duchowość…

Przebudzenie narodowościowe jako recepta na sukces!

Oby Polacy odnaleźli wreszcie tę "koninczynę"!

Oby Polacy odnaleźli wreszcie tę „koninczynę”!

Anthony de Mello, niesamowity jezuita, nauczyciel duchowy jak i mistyk przebudził mnie dzięki treści bijącej z jego książki pt.”Przebudzenie”. Uświadomił mi wiele spraw, na które jeszcze nie zwracałem uwagi, a które pomogą mi wygrać z tą życiową depresją jak codzienną przytłaczającą mnie rutyną, wadami naszego umysłu i postrzeganiem rzeczywistości. Przebudził mnie duchowo, teraz naprawdę czuję się lepiej, zdrowy egzystencjalnie i jestem aktualnie bardziej szczęśliwy aniżeli to było przed przeczytaniem tej cudownej książki.

Przebudzenie wiąże się z kwestią duchową – czyli z tą kwestią, której brakuje na moim fanpage’u na facebooku – BartekFilozof… Spróbuje w tym wpisie połączyć narodowość z duchowością, uda mi się, czy mi się nie uda? Zaczynam…

Przebudzenie, co to oznacza w skrócie? Jest to fakt odłączenia się od strefy fizycznej swojego życia i na poczuciu tej niematerialnej rzeczywistości która nas otacza i dzięki której możemy tutaj na Ziemi egzystować, która kreuje i steruje tym nieskończonym Wszechświatem.

Przebudzenie narodowościowe, jest to przebudzenie wiążące się z odnowieniem przynależności narodowej do Polski, naszego kraju – któryś żeśmy wykreowali i podbudowywali przez ponad 1000 lat istnienia naszego kraju. Przebudzenie musi zostać spełnione wtedy, kiedy naród osiągnie moment zbawienia politycznego – na którym opiera się na dobrobyt naszego kraju.

Wiemy o tym doskonale, że w naszym kraju jest podział – według poglądów. Skłócone społeczeństwa starają się poprzez to osiągnąć wyznaczone przez siebie cele spisane w postaci postulatów, które są racjonalne, a niektóre nie. Ja jestem racjonalistą – prawicowcem. Oceniam lewicowe postulaty – biorąc po uwagę działalność ich partii – na powodujące szkodę dla naszego narodu!

Ja z racji Swego optymizmu i życzenia każdemu przedstawicielowi naszego kraju – tego, aby żyło się Jemu jak najlepiej, nie pozwalam na to, aby jeden działał na szkodę drugiego – bo to nie o to chodzi w duchowej odnowie. Duchowa odnowa musi odnosić się do działania indywidualnego – dla zaspokojenia własnych potrzeb stricte egzystencjalnych, a nie wykorzystując przy tym Ciebie – poczciwego Polaka.

Najbardziej znani lewicowcy nie posługują się już racjonalnym umysłem, steruje im rządza pieniądza – która skazuje ich na duchowe potępienie kreujące nieszczęście. My sami, kiedy zyskujemy umyślną korzyść wykorzystując przy tym nieumyślność bliźniego swego – sami odczuwamy po tym fakcie działalność sumienia, że jesteśmy tej osobie coś dłużni…

Myślę, że powyższe zdarzenia nigdy nie mają miejsca w Waszym życiu – mam nadzieję! Pieniądz nie może być wyznacznikiem naszego poziomu szczęścia, ale kiedy ktoś komuś ukradnie jakąś materialną rzecz – powiecie: „ukradł mi moją rzecz, która była moją własnością, czuję się teraz fatalnie”, a osoba która już ukradła mówi sobie na początku całego zajścia, poddana Swojemu egoizmowi: „Ale się cieszę, że ukradłem tej osobie rzecz, ona jest teraz zła, a ja na jej rzeczy na pewno skorzystam”, po kilku chwilach rodzi się myśl, która walczy z egoizmem tej osoby – ofiara wychodząc w większości sytuacji zwycięsko po kilku dniach jest usatysfakcjonowana powrotem utraconej rzeczy. Tak właśnie działa sumienie, które powoduje tę działalność u człowieka.

Powiecie mi, co z rządem Ewy Kopacz, co z rządem Donalda Tuska jak i innych „zdrajców” narodu, którzy nasze podatki wydali na spełnienie własnych celów. To jest także kradzież jak i obraz działalności niesamowitego egoizmu tych o to ludzi.

Ja jako racjonalny prawicowiec dążę do tego, aby naród zjednoczyć – jestem sceptyczny wobec tych egoistów, którzy zamiast naprawić naród – ten naród zepsuli i spowodowali jego destrukcję gospodarczą jak i tę przynależnościową propagując idee stricte unijne – które biorąc pod uwagę obiektywizm niszczą nasz kraj!

Zapytajcie się proszę ja Was szczerze – typowego „lewaka” co mu daje przyjemność, na pewno powie że to pieniądz – on jest wyznacznikiem jego egzystencji, która według mistyków jest rzeczą nie powodującą tego spełnienia. Po części generuję w sobie informację na temat mistyków jak i ich przesłań i potwierdzam tę znaną i często pojawiające się przysłowie, że pieniądze szczęścia NIE DAJĄ!

Szczęście daje tylko brak „stresu” wśród ludzi i tego, że widząc kraje w których jest dobrobyt gospodarczy, biorąc pod uwagę to przez co przeszli nasi przodkowie – czują się niesamowicie niespełnieni egzystencjalnie…

Spokojna sytuacja życiowa jest wtedy, kiedy ludzie nie przejmują się przymusami – które nadają im poszczególne władze. W Polsce panuje taka atmosfera, że rodziny stają się coraz mniejsze, 1 lub 2 dzietne, mieszkania są bardzo drogie i brakuje młodym małżeństwom „dobrego” startu w życie. To powoduje przeróżnego rodzaju depresje – które stanowią główną przyczynę pesymizmu wśród społeczeństwa naszego kraju.

Optymizm musi powrócić, racjonalne prowadzenie władzy także, zamiast tych egoistów – którzy nami sterują – musimy wreszcie zintegrować się wspólnie – nie jednostkowo – tylko poprzez zrozumienie tego, że sami jako jednostki nic nie zrobimy! Popatrzmy na Duńczyków – przepraszam Was iż porównuję nas do nich! Byłem w ich kraju, ludzie żyją tam dłużej od nas – czemu? Bo u nich jest tak dobra sytuacja życiowa, że nie przejmują się niczym – mogą wtedy cieszyć się niesamowitym zdrowiem „duchowym” dzięki któremu mogą żyć i żyć i żyć!

My to także musimy uczynić, poprzez propagowanie treści – że władze, które obecnie rządzą pragną pesymizmu wśród społeczeństwa i żyją tylko aby sobie ten egoistyczny „dobrobyt” sprawić korzystając przy tym z nieumyślności obywateli. Musimy – my jako Polacy, uświadomić tym niemyślącym – że optymizm narodowościowy może powrócić wtedy – kiedy upadną te „lewicowe” władze i pojawią się ludzie, którym naprawdę zależy na szczęściu każdej jednostki, których celem będzie sprawienie Polakom takich warunków egzystencjalnych – dzięki którym nie będzie możliwości na pesymizm!

Jesień czeka, oby frekwencja była większa, oby integracja czystopolska była ku poprawieniu się sytuacji egzystencjalnej coraz większa – wtedy, kiedy ludzie zagłosują na zaufanych jak i altruistycznych ludzi – dzięki którym odnajdziemy – jako przedstawiciele Polski – wielką radość i spełnienie egzystencjalne z przynależności do niej!

I mamy nowego prezydenta…

Duda - będzie lepiej?

Duda – będzie lepiej?

Polska z racji swojej ponad tysiącletniej historii ponownie została zmuszona do wyboru tego, kto stanie na jej czele. Prezydent oprócz funkcji reprezentujących, będzie także zmuszony do podpisywania ustaw, które powędrowały do niego z parlamentu. Prezydent ma pozwolenie konstytucyjne do obdarowywania Polaków przeróżnymi odznaczeniami. Prezydent to także głowa państwa – najwyższa pozycja w kraju – więc idąc tym tropem to kardynalna i generalna pozycja w kraju!

Od ponad 25 lat „wolności” Polacy wybierają praktycznie te same partie, które zasiadają w sejmie i uchwalają wszystkie ustawy które są dla nich wygodne, które nie dla nas – tylko dla nich samych kreują dobrobyt. Ważne, abyśmy uświadamiali siebie nawzajem, że obecna Polska tak wygląda. Parie typu Ruch Narodowy, Kongres Nowej Prawicy, społeczeństwo Pana Brauna, partia KORWIN nie mają racji bytu w polskim parlamencie. Wiem, biorąc pod uwagę ich szczerość i prawdziwość wypowiedzi śmiem twierdzić – że im zależy nie na egoizmie władzy – tylko na kreowaniu dobrobytu dla poczciwych Polaków. Więc na nich powinniśmy skupić Swój elektorat w jesiennych wyborach do parlamentu!

Pan Bronisław Komorowski przegrał wybory, bo miał przede wszystkim w sobie samym zrodzony narcyzm do Polaków, myślał że dzięki zgodzie i bezpieczeństwu wygra na spokojnie wybory, a tu psikus. Elektoraty antysystemowych partii zadecydowały, że Pan Andrzej Duda jest aktualnie prezydentem Polski – a nie jak to było zamierzone przez PO – Pan Bronisław Komorowski. Polacy mają powody do zachwytu, że wreszcie będą oglądać innego prezydenta, jako człowieka młodego, obdarzonego tytułem doktora prawa jak i umiejętnością posługiwania się 3ema językami – którymi Bronisław Komorowski nie mógł się pochwalić!

Sądząc po wykształceniu aktualnego prezydenta, na czele państwa stanie osoba mądra – obdarzona wieloma atutami czystonaukowymi – których nie mogliśmy dostrzec u ostatniego prezydenta Polski Bronisława Komorowskiego.

Pan Andrzej Duda jest prezydentem – po części marionetką PiS’u – jak i Jarosława Kaczyńskiego – miejmy nadzieję że wreszcie po ćwierćwieczu obłudnej patologii i afer nastanie pokój i ład z racji braku oparcia się na partii stricte systemowej. Jednak PIS to także system, może pan Andrzej ma odrobinę sumienia i zerwie z partyjnymi zwyczajami i zacznie współpracować nie z politykami PIS’owskimi tylko z obywatelami Rzeczpospolitej pragnących zmian? Może, ale to zobaczymy potem – w trakcie Jego prezydentury będziemy mogli dostrzegać zmiany. Ale jest to pewne, że Ewę Kopacz z racji czystopartyjnej niechęci zagoni wreszcie do roboty, nie będzie aż tak popierał aktualnej koalicji i to jest dobre. Miejmy nadzieję, że z racji tego nie dojdzie do bezwarunkowej kapitulacji naszej polityki jak i państwowości..

PiS to partia która reprezentuje Kościół i dąży do państwa obdarzonego pobożnymi wartościami. Sądzę, że dzięki temu powrócą może dawne wartości które jednoczyły nasz naród. Poprzez działalność Kościoła w trakcie drugiej wojny światowej moglibyśmy zauważyć współpracę, mobilizację międzyludzką i chęć zmiany Polski na lepsze. Dzięki złączeniu jak i wspólnej wspólnoty Polacy osiągnęli to co zamierzali – czyli niepodległość dzięki któremu nadal jesteśmy państwem zwanym Polską!

Można byłoby rzec, że prezydent sprawując Swój urząd nie będzie działał partyjnie, ale na pewno ma przeróżne zobowiązania wobec niej. PiS podpisał niewygodny traktat lizboński dla naszego społeczeństwa, które kreuje w naszym kraju najprawdopodobniej zmianę waluty na tę europejską – marzę o tym, aby do tego nie doszło i może do tego nie dojdzie za kadencji Dudy, kto wie?

Pan Andrzej Duda pierwszą potyczkę z Bronisławem przegrał, a drugą wygrał. Jednak dalej podążam faktem, iż to człowiek obecnego systemu, gdyż nie zmasakrował totalnie poprzedniego prezydenta naszego pięknego kraju książką o Sumlińskim, albo o Jego powiązaniach ze służbami i innymi społecznościami działającym na szkodę naszego narodu. Wie doskonale o tej książce, jednak powiązania Jego partii z niektórymi służbami zaowocowały to, że przez niedobór odwagi – tego o to faktu przed poprzednim prezydentem nie przedstawił. Miejmy nadzieję, że mimo odwiecznego czekania na zmianę Polski na lepsze, mimo iż nasz kraj jest ciągłym niedosytem znajdzie swój dobrobyt za kadencji obecnego prezydenta – kiedy to na jesień będą wybory parlamentarne o których wypowiem się niebawem.

Pan Duda, uczyni cuda? Czy będzie marionetką niespełnionego, marzącego o rozwikłaniu sprawy smoleńskiej Jarosława Kaczyńskiego? Czy będzie z racji Swojego tytułu naukowego, jak i z racji moralnej i duchowej będzie dążył do poprawy sytuacji Polski?

O tym przekonamy się niebawem. Nie myślmy teraz o przyszłości, bądźmy onieśmieleni teraźniejszością – wraz z jej przepływem kreujmy dopiero racjonalne wnioski na temat prezydenta, elekta Pana Andrzeja Dudy.

Wszystkiego dobrego Panie prezydencie, oby drobne „aktorstwo” w trakcie debat zaowocowało spełnieniem choć części Pana obietnic!

Ja jako patriota – kochający Polskę Pana o to proszę! Dla dobra Polaków, błagam Panie prezydencie!

O demokracji, która niszczy Polskę…

I o to chodzi w demokracji..

I o to chodzi w demokracji..

Demokracja niszczy Nasz naród, przywódcy któryś żeśmy wybrali – sami go niszczą. Gdyby Polacy myśleliby obiektywnie i racjonalnie to rzeczywistość polityczna byłaby zupełnie inna. Gospodarczo byśmy ruszyli do przodu, nie musielibyśmy jeździć po krajach Zachodu jak i po Chicago i innych wielkich miastach USA szukając pracy – która dałaby nam spokojną sytuację życiową. Ja jestem patriotą, kocham Polskę – mimo „debilnej” demokracji zostaję w Polsce, przysięgam!

Co ja widzę, widzę od upadku komuny ciągłość wyborczą Polaków, partie polityczne są praktycznie te same w sejmie, politycy w parlamencie wymieniają się partiami – polski sejm potrzebuje absolutnego odświeżenia. Polacy żyją w ciągłym braku obiektywności i odrobinie zdrowego rozsądku. Sterują Polakami reżimowe media jak i reżimowe gazety i portale informacyjne. Polacy są sobie winni, że zgotowali sobie taki los!

Posądzam nie tych, którzy myślą rozsądnie, posądzam i jestem sceptyczny wobec tych, którzy głosują na tych – czołowych w sondażach jak i na tych – populistów i mających media pod swoimi skrzydłami. Demokracja właśnie na tym polega i to jest najgorszy minus tegoż to ustroju politycznego.

Popatrzmy na I turę wyborów, poszło do urn ok. 50% Polaków uprawnionych do głosowania, a co za tym idzie – z racji znajomości piosenek i populizmu zagłosowali ogromną ilością na Pana Pawła Kukiza – (20%) głosów zdobył dzięki Swojemu populizmowi, a głosujący nie patrzyli na to jakie on ma postulaty… hmm zapomniałem on ma tylko jeden postulat JOW’y które w moim głębokim przekonaniu kreują w sejmie tylko dwie partie PO i PIS, a reszta innych nie ma szans bytu w polskim parlamencie(patrzcie na ostatnie wybory w Wielkiej Brytanii wtedy otrzeźwiejecie z zapędem głosowania na Pana Pawła Kukiza).

Czy Polska to całkowicie demokratyczny naród? Myślę, że nie do końca, widziałem na wiecach kandydatów na prezydenta wiele młodych osób, którzy pragną osiągnąć lepszy start w Polsce – której nigdy nie chcą opuścić, są patriotami i kochają Polskę. Widząc Jej obecny stan nie są optymistami, czując to propagują słuszne wartości – patrzcie na Ruch Narodowy, partię KORWIN jak i inne antylewicowe partie. Oni chcą zmian, założę się że taki 15 letni obywatel Polski, który interesuje się polityką ma większą wiedzę o danym kandydacie niż taki pełnoletni obywatel Polski. Sądząc po demokracji(to ona jakoś tak blado wypada w tej kwestii). Demokracja skupia się tylko na pełnoletnich obywatelach Polski, a zapomina o młodych osobach, którzy naprawdę chcą zmian Polski na lepsze(wyniki wyborów na prezydenta z gimnazjów, liceów to pokazują). Minusem demokracji jest to, że nie pozwala głosować młodym, tylko stwarza właśnie bariery wiekowe i kreuje w Polsce demokrację niepełną. Demokracja pełna w moim mniemaniu jest wtedy, kiedy każdy Polak ma prawo głosu, a nie tylko pewne jednostki.

Ja NIE! bronię demokracji, widząc wyniki wyborów to mnie szlag trafia, mówię stanowczo – lud nie POWINIEN głosować, tylko wybór prezydenta, parlamentu itd. powinien odbywać się poprzez zebranie racjonalnych doktorów nauk, politologów, ekonomistów, jak i inne osoby, które mają wiedzę i wgląd w obecną sytuację kraju. Wtedy lud, który nie miałby bladego pojęcia o polityce i nie głosowałby na tę partię, czy kandydata z „polecenia”, którego nie przeanalizował zdrowo- rozsądkowo wtedy miałby rozkosz egzystencji w Polsce.

Polskę zniszczył lud, który zatopił się w morzu Goebbelsowskiej manipulacji, w morzu braku zdrowego myślenia i braku dystansu do sondaży przedwyborczych.

Ludzie – którzy przeczytali mój wpis, pamiętajcie, dopóki dopóty konstytucja nie została poprawiona i możecie dalej głosować, błagam ja poczciwy Polak i patriota, stwórzcie już dobrobyt Nam na jesień, zagłosujcie w wyborach do parlamentu rozsądnie, wdrążcie się w obszar polskiej gospodarki i polityki, zrozumcie wreszcie, że gdyby nie Wy to nie musielibyście pracować do „67″ki i nie musielibyście płacić wysokich podatków. Gdyby był zdrowy rozsądek to o wyjeździe zza granicę nikt by nie pomyślał, a założenie własnej działalności gospodarczej byłoby przyjemnością, a nie „urzędową” udręką.

Jeszcze jedna kwestia, która mnie męczy. Wiem, że w Polsce działają służby które chcą po części doprowadzić Was do obłędu i spowodować to, aby wyniki były korzystne dla nich, a nie dla Was. Głosując uważajcie, miejcie Swoje długopisy, oglądajcie poradniki gdzie są demonstrowane metody, które nie dopuszczą do podważenia Waszych głosów!

Tak na koniec pewna doza drobnego przemyślenia, w Piśmie Świętym demokracja pokazała Swoje krwawe żniwo, kiedy lud zdecydował na Jezusa Chrystusa wybierając pomiędzy „cudownym” człowiekiem, a zabójcą. Może to był efekt proroctwa, ale demonstruje ogłupiony lud – który nie pragnął ukrzyżowania zabójcy – tylko ukrzyżowania Jezusa Chrystusa. Obecnie mamy podobną sytuację, lud wybrał „zabójcę” Komorowskiego, Dudę i po części JOW’ego Kukiza, a zapomniał o „cudzie” Korwinie, Kowalskim, Braunie i Wilku! Polacy niebawem zobaczą jak Polska zostanie zrównana  z „Ziemią” po biblijnym gniewie Boga!

„Demokracja to rzecz demoniczna, ustrój pochodzący od Lucyfera, jak kiedyś było „liberum veto” – które przyczyniło się do pogłębiania rozbiorów, tak teraz jest możliwość obywatelskiego oddania głosu. Panie Boże spraw, aby Polska została antydemokratyczna, aby mogła wreszcie poczuć prawdziwy dobrobyt i stworzyć możliwość wykreowania na polskiej ziemi „Edenu” – którego od stuleci w Polsce brakuje! Niechaj Polacy uważają na jabłko „demokratycznego” zniszczenia kraju. Niech Polska będzie nowoczesną „monarchią” – wtedy ład i porządek powróci na Nasze słowiańskie tereny!” – #BartekFilozofMówiJakJest

Mowa ciszy wg. BartkaFilozofa

Ekchart Tolle

Ekchart Tolle

Wchodzę na skrzynkę mail’ową, do kategorii inne i niedowierzam, że administracja blog.pl upomina mnie o jakiś wpis. Więc idąc ich prośbą, idąc także własną inicjatywą kreacji nowego wpisu Wam chciałbym przedstawić pewną duchową kwestię, uciekając już od tematów politycznych, systemowych itp. – pojawiających się na mojej stronie facebook’owej…

Pewien filar – biorąc pod uwagę współczesnych nauczycieli duchowych i mistyków – Ekchart Tolle – niemiecki religioznawca i mistyk wytłumaczył mi esencję ciszy.. Ja tak w ogóle przedstawię przesłanie Jego książki pt.”Mowa Ciszy”, gdyż nie starczy mi na opisanie jej w szczególne – którą serdecznie polecam!

Więc idąc drogą prowadzącą do umiejętnego zapoznania Was z tematem – cisza jak to w każdej religii dała zrozumienie dla danej kwestii – pomagała się zrelaksować i pozwolić na to, aby nasze myśli mogły spokojnie nam przedstawić to – co chcą nam przekazać.

Wiemy o tym doskonale, że myśl, w każdym przesłaniu dla nas, bije prosto z naszego umysłu – w którym są tworzone – więc idąc tym tropem – chciałbym Wam zapoznać jak poprzez ciszę osiągnąć stan świadomości pozbawionej żadnych nieumyślnych wyborów – które właśnie mogą zmienić nasze przyszłe życie.

Pamiętacie może jak Jezus Chrystus modlił się do Boga – modlił się w trakcie otaczającej Jego ciszy, pozwalającej Jemu na kontakt z Bogiem – Jego Ojcem. Buddyści osiagają stan błogości tkwiąc w bezruchu – w trakcie pozycji lotosu, starając się uzyskać poprzez duchową i fizyczną ciszę stan świadomości!

Cisza jest wyrazem całkowitej koncentracji – brak tej ciszy unicestwia nasze zapędy do uzyskania koncentracji – sami to wiemy, jak jesteśmy wśród znajomych lub innych ludzi i wszyscy zaczynają rozmawiać – to zaburza naszą aurę, świadomego spełnienia.

Świadomość bijąca od naszego wnętrza pozwala nam poddać się spokojnej analizie, czy obserwacji naszych myśli, które przypływają i przypływają. Sami w spokoju i ciszy potrafimy z zamkniętymi oczami zobaczyć „film” kreowany przez nasze myśli. Wtedy umiejętnie Je obserwujemy. Ocenianie myśli, a nie ich bierne traktowanie jest owocem braku szczęścia.

Sądzę, że my jako ludzie powinniśmy skorzystać z ciszy – zamknąć się w Swoim pokoju, pozbawieni muzyki, uklęknąć lub przyjąć pozycję lotosu – następnie ponownie zamknąć Swoje oczy i widzieć w ciemności przypływające do naszej głowy myśli. Wtedy używając obserwacji patrzeć co chce nam umysł przekazać i nie pozwolić – nam samym do ich analizy – tylko do obserwacji i wyciągnięcia z nich nie pochopnych wniosków – które dadzą nam spełnienie – owoc szczęścia! :)

Pozdrawiam i życzę powodzenia w następnych dniach. Bądźcie szczęśliwymi ludźmi, a ja na widok uśmiechniętych Waszych min – będę razem z Wami uśmiechnięty! :)

Przemyślenia o USA jako egoistycznym kraju..

Pamiętam jak kilkanaście lat temu dostałem ze Stanów pierwszy zegarek z kalkulatorem i kilkudziesięcioma dolarami, które następnie zamieniłem na PLN. Prezenty ze Stanów dla wszystkich ludzi są obiektami westchnień jednak same Stany Zjednoczone oprócz tych „prezentów” od naszych członków rodzin czy znajomych nie są same w sobie takie wspaniałe.

Wszystko zaczęło się wtedy kiedy większa część Ameryki Północnej sprzeciwiła się swojemu Panu – czyli Anglii. Wywołało to wojnę w której uczestniczył nasz Tadeusz Kościuszko(poniżej fotografia z bitwy), który wsparł wraz z Polakami niepodległość USA. Dzięki tej cegiełce polskiej działalności, jak i innych armii wobec uzyskania przez USA statusu państwa od siebie tylko zależnego – to oto wydarzenie zapoczątkowało powstanie najbardziej egoistycznego kraju na świecie!

Zapytajcie się każdego człowieka którego spotkacie, jakiego znacie, jakie zna waluty, praktycznie wszyscy powiedzą tuż przy złotym – dolara! Dolar jest najbardziej powszechną walutą na świecie. Sprzedaż dolara kosztuje mniej aniżeli tuż przy sprzedaży euro, ale mimo to jest walutą bardziej znaną – amerykański dolar umocnił się w umyśle ludzi..

Typowy Amerykanin także kreuje w umyśle ludzi postać osoby zróżnicowanej rasowo, otyłą i nie dbającą o swoją rodzinę. Egoizm jest oparty nawet na filmie z cyklu „Kevin sam…”. Ten o to film to idealny przykład rodzinnej miłości mieszającą się z zapomnieniem o swoim dziecku, pośpiechu i głupocie dwóch skazańców. Kevin mimo że jest pokazywany w Polsce kilkanaście tysięcy razy to mimo to w tych razach obrazuje idealnie metaforyczną postać typowych Amerykanów…

Wracając do polityki Ameryki. Bank Centralny ma pod sobą inne banki. W Banku Centralnym swój majątek miał – Adolf Hitler, a najbogatszy w historii David Rockefeller miał tam swoją działalność wraz z innymi najbogatszymi ludźmi na Ziemi. Ten kto był sprzeciwiony Bankowi – to od razu umierał. Jak w historii Ameryki wiele jest przykładów zabójstw wielkich ludzi, którzy sprzeciwiali się zmian w Banku Centralnym. Abraham Lincoln został postrzelony na widowni, a Kennedy wraz ze Swoimi antysystemowymi poglądami poszedł do piachu.

Wnuczek Rockefellera – oznajmił 11 miesięcy przed zamachem na World Trade Center, że Ameryka chce zarobić na ropie i planuje umieścić swoje wojska w Afganistanie. Tak się stało, mamy tego przykład. Zamach na World Trade Center i wykreowany przez media wpływowy na ludzki punkt widzenia terroryzm był przyczyną ataku na Al Kaidę w Afganistanie. Ameryka straciła paru ludzi, tak jak nasza armia, która w niesłuszny sposób została tam wysłana… Bo? Polska „lizodup” Ameryki – który nigdy nie dostanie zniesienia wiz? Na pewno tak…

Barack Obama, który według pierwszej ziemskiej konstytucji nie powinien być prezydentem Ameryki – gdyż nie jest rodowitym Amerykaninem, gdyż ma hawajskie korzenie. Jego władza przedstawia w satyryczny sposób pewien obrazek – na początku swojej kadencji prezydenckiej miał czarne włosy, a pod wpływem władzy – wszystkie zmieniły się na siwe(jako efekt nadmiernego stresu)…

Mieszkańcy USA sądzą, że ich kraj jest ogrodzony wysokim murem, a poza nim nic nie ma. Stany Zjednoczone mają na swoim terenie ogromne tarcze antyrakietowe – więc co im grozi? Nic. Amerykanie mają gdzieś cały otaczający ich świat(idealnie pokazują to nagrania ze szkół, ich wiedza geograficzna jest niesamowicie niska). Wiedzą z geografii tyle, kiedy i jak się przygotować na przychodzące i gnębiące ich tornada. Poniżej film o ich wiedzy geograficznej..

USA nie jest chętna do pomocy, czeka tylko na powojenny łup. II wojna światowa toczyła się głównie w Europie, a amerykańskie filmy pokazują tylko obszar wojny amerykańsko-japońskiej wojny na Pacifiku. Amerykanie to sami egoiści!

W II wojnie porozrzucali trochę pomocy dla warszawskich powstańców, ale to tylko kropla w morzu. Obama słownie krytykuje działania Putina wobec Ukrainy, ale mimo to – zostają i są zamknięci w swoim amerykańskim otoczeniu!

Wiem, że kiedyś spadnie na Amerykę ogromny kryzys przy którym nawet nie pomoże ten Bank Centralny i wielcy amerykańscy bogacze, na pewno będą potrzebować pomocy, a ja jako BartekFilozof będę za tym – aby tej pomocy im nie udzielać. Niech poczują efekt egoistycznego postępowania, który drażni całą Europę, jak i wszystkie państwa poza Ameryką!